Agata Bugajny

Dawno temu w 8 LO ..

A może wcale nie tak dawno czas to śmieszny kieszonkowiec i jak dobrze się mu przyjrzeć to od razu widać ze starzeje się szybciej niż my …

Do rzeczy jednak, moja historia dopiero się zaczyna, mimo że w tym roku nastąpi zmiana kodu na 3 z przodu.

Zacznę od końca jak typowa kobieta, ale od końca liceum, żeby było jednak chronologicznie.

Nie spełniona aktorsko próbowałam swojego szczęścia w łódzkiej, krakowskiej i wrocławskiej szkole teatralnej. I tu mili państwo czas przyznać się po latach, że nie talentu tam zabrało, a ciężkiej pracy i lepszego przygotowania, co generalnie rzecz ujmując jest sporą porażka…

Po roku politologii (w głowie zaświtał mi pomysł dziennikarstwa, ale pan profesor od historii pewnie domyśla się, jak to się mogło skończyć) zrezygnowałam.

Poczułam się tak bardzo dorosła, że nawet dzisiaj wydaję się sobie małolatą w porównaniu do tego przekonania z przed lat…

I wyruszyłam w świat z ukochanym i miłością mojego życia (bo przecież rodzice tę miłość bardzo ograniczali swoją zaborcza jak wtedy myślałam opiekuńczością…).

I tak trafiłam do Doncaster w UK. Szybki kurs śląskiej wersji języka angielskiego dał nieźle po dupie, bo proszę uwierzyć Yorkshire to zupełnie nowy świat (ej op). Tak po roku pracy w fabryce telewizorów Pioneera i uczenia sie jak żyć w obcym kraju i nie tęsknić za domem do szaleństwa trafiłam do Coca- Coli . Najpierw jako kontroler jakości słodkich napojów a teraz jako technik maszyn!

Życie lubi bardzo z nas drwić, urodzona humanistka po łokcie w uszczelkach, silnikach i narzędziach!

Ale o dziwo szczęśliwa i spełniona w tej pracy pełnej facetów ( jestem jedną z 3 kobiet techniczek w całej fabryce).

Lecz to wszystko margines, coś, co tylko napędza moje prawdziwe życie i pasje .

Z miłością mojego życia celebrowaliśmy razem studniówkę w 8 LO a parę lat później nasze wesele i narodziny upragnionego wyczekiwanego „bundle of joy !” Małego syneczka . Dorobiliśmy się kredytu na dom i odrobiny bezpieczeństwa. Jednak historia jak wspominałam dalej się pisze. Dotarli do nas rodzice i brat, i jakby ten obcy trochę świat stał się już bardziej nasz . Dalej walczymy o lepsze jutro i, co najciekawsze, codziennie nieustająco czegoś się uczymy a szkoła życia okazuje się oceniać dużo surowiej niż jakakolwiek inna…

Agata Moj a niegdyś Bugajny

agata-bugajny